• Wpisów:5
  • Średnio co: 352 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 12:48
  • Licznik odwiedzin:2 027 / 2117 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dom był jak z bajki . Poprostu piękny . wyglądał lepiej niż na zdjęciach . Duża łazienka , kuchnia . Trzeba jeszcze to urządzic , ale nie teraz . mam jeszcze mnóstwo spraw do ogarniencia . Poszłam do łazienki żeby wziąsc prysznic i sie ubrac . Z walizki wybrałam ten zestaw:
http://www.faslook.pl/collection/na-pomaranczowo-2/


.

Po godzinie byłam już gotowa do wyjscia . musiałam załatwic sprawy ze szkołą to była teraz najważniejsza sprawa .




Gdy wychodziłam z domu szybko zamknełam drzwi na kluczyk i 4 razy sprawdzałam czy są solidnie zamkniete . Patrzyłam sie na list , sprawdzałam adres szkoły . odnalezienie jej zajeło mi 15 minut . Przy niej był dość spory park .
Teraz musze tylko wejsc do niej i udac sie do sekretariatu .
-dzien dobry - powiedziała mi jakaś miła pani .
-dzien dobry , wie może pani gdzie jest gabinet pani derektor?-zapytałam.
-tak , ale jesteś z nią umówiona?-odpowiedziała pytaniem .
-tak . nazywam sie Diana Puchała -uświadomiłam sobie że to ona jest sekretarką .
-Jesteś z Polski , jak wynika twoje nazwisko prawda?-powiedziała uśmiechnieta
-tak właśnie.
-dobrze . gabinet p.derektor jest tutaj .
-dziekuje .
Bardzo sie stresuje tym spotkaniem , mam nadzieje że wypadnie nieźle .
-Dzien dobry . Jesteś Diana tak?
-dzien dobry . tak .
-wiec tak . Jesteś naszą nową uczennicą . witamy cie serdecznie . Myśle że bedziesz dumnie reprezentować moją szkołe .
-dziękuje bardzo nawet nie wie pani ile do dla mnie znaczy .
-dobrze . dozobaczenia po wakacjach .
-dowidzenia.
Wyszłam myśląc ze zaczne tutaj nowe życie . Nie bedę sie martwic co jutro bedzie tylko bd życ dniem dzisiejszym . carpe diem czyli chywataj dzien .


-CZZEEŚĆ . DAWNO NIE PISAŁAM WIEM . TERAZ BEDE PISAC CZESCIEJ ♥-
 

 
Była 5 rano kiedy taksowka podwiozła mnie pod mój nowy dom , byłam podniecona , że wkacu się wyrwalam z 'domu' w pl , a zarazem zmęczona tą podróżą ..
Dom jak dom moim zdaniem dla mnie był w sam raz , dużo pokoi widziałam na zdjęciach , że kuchnia też jest duża . Nie mogłam się już doczekać aby wejść do domu , więc szybko wyjelam klucze z torebki i otworzyłam drzwi .. Bez wahania weszłam do środka . Było ciemno , po ścianie ręką szukałam wlacznika światła , znalazłam nastała jasność . Dom był cudowny , poprostu bajka wyglądał lepiej niż na zdjęciach . Szybko zatrzasnelam drzwi i wbieglam na górę po schodach zaczęłam szukać odpowiedniego pokoju dla mnie . Uświadomiłem sobie , że nie mam już siły i muszę szybko iść spać , weszłam do jakiegoś pokoju i rzuciłam się na łóżko otuliłam się poscielą i zasnełam ....
Rano obudził mnie dźwięk dzwonka do drzwi , nie wiedziałam kto to szybko zeszłam na dół i podeszłam do drzwi . Otworzyłam je i zauważyłam listonosza .
-dzień dobry ! - Rzucił dziwnie się na mnie patrząc jakbym miała coś na twarzy .
- dobry - odpowiedziałam ziewając .
-mam list dla pani tylko musi p.tutaj podpisać .
Szybko podpisałam usłyszałam , krótkie dziękuje i zatrzasnełam drzwiami . Spojrzałam na nadawce list był ze szkoły . Dwa razy przeczytałam żeby mi nic nie umknelo . Pisze tam żebym jutro się do nich zgłosiła . Dyrektor pisze jeszcze że mam zacząć praktyki w teatrze 'nic trudnego ' pomyślałam ....


---PRZEPRASZAM , ŻE TAK KRÓTKO , ALE NIE WYRABIAM JUŻ WGL NIE MAM WENY I DO TEGO SZKOŁA . Więc opowiadania bd co jakiś czas myślę że ten rozdział się wam spodoba , dziękuje za komentarze bo to one pomagają mi w pisaniu . xx za tydzień pojawi się nowy dłuższy rozdział obiecuje x --------
 

 
Popatrzyłam się w strone tych chłopaków , którzy sie tak obsesyjnie na mnie patrzyli , aż tu nagle jeden z nich loczek uśmiechnął sie do mnie . Cd
-ten to ma uśmiech -pomyslałam .
Chciałam byc już w Londynie więc szybko wsiadłam do samolotu , szukałam swojego miejsca , az wkącu znalazłam siedział tam jeden z tych piątki chłopaków .no cóż udawałam , że widze go po raz pierwszy .
- moge usiasc ? - rzuciłam
- jasne , siadaj - powiedział patrząc się na mnie .
Usiadłam koło okna , wyciągnełam mp4 i się rozpłynełam . Pod wpływem muzyki jakoś powrócił mi humor . Jakoś tak mi się znudziło i wyciągnełam mojego notbooka i zaczełam pisać nowy rozdział mojej książki . Wyciągnełam jedną słuchawke z ucha i pisałam wkącu nie zawsze ma się taką wene kiedy ja wtedy . Chłopak siedzący koło mnie był odwrócony plecami i rozmawiał z kolegami . Słyszałam jak cały czas się śmieją i wygłupiają . Nagle odwrócił się w moją strone
- to jak masz na imie ?
- hmm ciekawość to pierwszy stopien do piekła , a tak wg możesz się nie patrzeć na ekran bo pierwsze nie zrozumiesz , a po drugie rozpraszasz mnie .
- nie jesteś z Anglii ?
- jakbyś nie zauważył to nie . - powiedziałam patrząc się na ekran monitora .
- ahmm , jestem Niall ...
- Horan ? z 1D ?
- tak . Fanka ?
- nie moja przyjaciółka was uwielbia .
- a ty nie ?-puścił mi oczko
- to znaczy lubie wasze piosenki .
- no to czas żeby nas polubic haha - zaśmiał się .
- taak . Diana .-uśmiechłam się do blondaska .
- co Diana ? - zapytał
- tak mam na imię bystrzaku . - rzuciłam
- ahh miło mi cie poznać .
- mi też - odpowiedziałam .
Nagle zadzwonił mu telefon . Wyciągnął go z kieszeni szybko rzucił - przepraszam , musze odebrac . i wyszedł .. wyłączyłam laptopa , włączyłam muzyke na fulla i zasnełam .
Obudziłam się , a kiedy już otrząsłam się zauważyłam że zamiast Nialla siedzi ktoś inny .
- cześć , co ty tutaj robisz ? - zapytałam się zaspanym głosem .
- raczej siedze - powiedział szczerząc się do mnie .
- domyśliłam się , a co takiego jeszcze ? - kolejny raz rzuciłam pytaniem .
- naprzykład teraz patrze się na cb . - ta rozmowa nie miała sensu więc nie odpowiedziałam .
Tylko wyciągnełam telefon . Zobaczyłam czy ktoś nie napisał do mnie , była jedna wiadomość od Alice , ale przeczytam później . Chwyciłam torebke i chciałam iśc do toalety .
- okeej loczku teraz to ty mnie przepuść .
- ej no co ty chcesz odemnie uciec ? - uśmiechnął sie .
- od ciebie nigdy ! Ale niestety musze wyjść do toalety wiec raczyłbyś sie mnie przepuscic .
- ale przecież ja cb nie trzymam . - odwrócił sie i wziął coś od blondaska - a teraz make-up - kiedy go zobaczyłam myślałam że wybuchne śmiechem . Jeszcze na dodatek wymalował sb nią usta .
- co ty chcesz zrobić ? - spytałam .
Wtedy on zaczął mnie całować kiedy dotarł do mojej szyji krzykłam :
- przestań mam gilgotki ! - wtedy on pokazał rząd swoich białych zebów i oderwał sie od mojej szyji na co ja odpowiedziałam szyderskim uśmieszkiem .
Wziełam tą szminke i wymalowałam go po całej twarzy . Cała piątka zaczeła się śmiać wraz ze mną , śmiesznie wyglądał . Wkącu wyrwałam mu sie .
- jezu jak ja wyglądam ! - rzuciłam - ide do toalety .
- to ja ide z tobą - krzyknął lokowaty .
- ale twoja jest naprzeciwko mnie haha - zaśmiałam się .
Jak to w łazienkach samolotowych było bardzo ciasno , popatrzyłam się w lustro wyglądałam strasznie cały makijaż rozmazany i w dodatku czerowone ślady ust loczka . Poprawiłam to jakoś . Umyłam twarz , nałozyłam podkład i tusz . Jakoś wyglądałam .
Wyszłam i połozyłam torbe na fotelu . Loczka na całe szczescie tam nie było . Nie mogłam znaleźć telefonu . Chciałam odpisac na sms'a Alice . Myślałam że wpadł mi pod siedzenie , ale to tam nie było .
- tego szukasz ? - Niall machał moim telefonem .
- oddaj mi to ! - krzykłam .
- coś za coś .
- ale to moje .
- poproś .. - usmiechnąl sie .
- proszę - powiedziałam błagalnym głosem .
- no już lepiej , ale jeszcze buzi i bd okej . - zatkały mnie jego słowa .
- chyba śnisz .
- no chyba nie - odwrócił głowe i pokazywał na policzek . Nie miałam wyboru musiałam odpisac Alice . Szybko wiec musnełam . Miał sliczne perfumy .
- prosze - oddał mi telefon .
- Dziękuje .
Usiadłam na swoim miejscu zdałam sb sprawe że musze dokączyc pisanie mojego opowiadania , ale jakoś nie miałam pomysłu ... zamknęłam laptopa. Zamknełam oczyy . Nagle poczułam jakby , ktoś chciał mi zwinąć laptopa . To był loczek , wrócił z toalety .
- ja to widze . - loczek szybko cofnął dłoń .
- matko jeszcze 3 godziny musze z wami wytrzymać !
- hmm mi to odpowiada . - uśmiechnął sie .
I tak nie zamieniliśmy wytedy wg zdania ja zaczełam pisac , a oni się wygłupiać . I tak nadszedł czas lądowania . Wychodziłam już z samolotu kiedy usłyszałam :
- do zobaczenia , moze jeszcze gdzies się spotkamy . - krzykneli wszyscy .
Nic nie odpowiedziałam , poszłam po bagaż i udałam się do mojego domu ....

JEŚLI TEN ROZDZIAŁ CI SIĘ PODOBA DAJ LUBIE TO I KOMENTARZ , A JAK NIE I MASZ COŚ DO POWIEDZENIA NAPISZ PRZECZYTAM . ; 3

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Nie moge uwierzyć w to że musze wyjechać do nieznanego mi kraju jeszcze nadodatek zostawic tu w Polsce najważniejsze mi osoby .
- nie martw się poradzimy sobie bez ciebie . - mówiła tak cały czas Alice
- tak , ale ja bez was sobie nie poradze .
- poradzisz . bede do ciebie dzwonic , pisać i wg .
- jezu jeszcze dwie godziny . musze się zbierać
- okej , rozumiem . To zadzwon jak dolecisz .
- obiecuje . - powiedziałam przez łzy .
- nie płacz , naprawde wszystko się ułoży
- mam taką nadzieje.
Ubrałam płaszcz mocno przytuliłam Alice i wybiegłam na zewnątrz .
Zadzwoniłam po taksówke , pierwszy raz przyjechała tak szybko , aż mnie to zdziwiło ..
Po jakiś 30 minutach byłam na miejscu .
Zastanawiałam się jak tam mama czy jest duma ze swojej córeczki , córeczki . ?! Co ja mówie dla niej nigdy nie byłam córeczką tylko "niewolnikiem" wkółko słyszałam zrób to zrób tamto nawet żadnego słowa dziękuje . z jednej strony ciesze sie że wyjeżdżam do Londynu , ale tak bardzo bede tesknic za Alice i innymi . Mniejsza o to . Teraz miałam przed sobą nowe życie , mogłam zapomnieć o swoich problemach , błędach i zacząć wszystko od początku. Dobrze że umiałam się posługiwać językiem angielskim .
Przy odprawie nie było ciekawie zaczeli przegrzebywać moje rzeczy , przy okazji przewracając wszystko do góry nogami . No cóż musiałam się tylko grzecznie przyglądac co oni wyrabiają.
W samolocie usiadłam na wyznaczonym miejscu . Wokół mnie nie było dużo osób więc czułam się bardziej konfortowo . Żeby się zrelaksować wyciągnełam mp4 i włączyłam muzyke to ona była najlepszym lekiem na smutek i nieprzyjemności związane ze szkołą i rodziną . Zamknęłam się we własnym świecie , aż do przesiadki w Berlinie choć nie byłam z tego zadowolona . Chciałam być wczesniej w domu i zobaczyc co i jak tam jest , dlatego ze dom widziałam tylko na zdjęciach .
Na lotnisku myślałam że oszaleje . Nie dość że samolot do Londynu się opóźniał to chciało mi się strasznie spać . Siedziałam na walizce nerwowo przegryzając warge zawsze tak robiłam odkąd pamiętam taki mój tik .
Sekundy zamieniały się w minuty , nie mogłam duzej wytrzymac , nadodatek 5 chłopaków co chwile przyglądali się mi denerwowało mnie to bo nie jestem jakimś posągiem w muzeum . Cały czas powtarzałam sobie "kiedy to się skończy?!" ......



--myśle że wam się spodoba , prosze o zostawieniu komentarza bardzo mi na tym zależy--
>
 

 
1. Diana . - miła , śliczna dziewczyna z trudnymi przejsciami w życiu , ale o tym w pierwszym rozdziale.


2. Alice - przyjaciółka Diany . Też jest b. urocza . Diana zawsze może na nią liczyć , są prawie jak siostry..


3.Kuba - ex Diany . Są teraz kolegami i świetnie się dogadują choć nie zamierzają ze sb być.


4.Alex - chłopak Alice . wiec nic dodać nic ująć...


5. One Direction - Zayn , Niall , Harry , Louis , Liam ..